Półprzewodniki, AI, technologie kwantowe to współzależne obszary jednego ekosystemu

Spis treści

Spis treści

Lepiej skupić się na obszarach, w których możemy być naprawdę dobrzy i które będą napędzać rozwój całego deep tech. Polska ma szansę odegrać ważną rolę w rozwoju półprzewodników, ale nie powinniśmy próbować konkurować z Tajwanem czy Koreą w budowie najnowocześniejszych fabryk.

Ankieta po spotkaniu Klubu CxO w CEZAMAT PW. Tym razem trzy pytania do… Dominika Sawickiego, Head of Software Development – SME Digital w Nordea.

  • Czy polski przemysł półprzewodnikowy oraz ośrodki naukowe i badawcze mają potencjał dostarczania konkurencyjnych rozwiązań w Polsce i na świecie?  
  • Czy i jaki powód/korzyść mają polskie firmy, aby kupować polskie rozwiązania półprzewodnikowe? 
  • Czy posiadanie własnego przemysłu półprzewodnikowego wzmacnia dziś realnie polską suwerenność technologiczną? 

***

Myślę, że Polska ma szansę odegrać ważną rolę w rozwoju półprzewodników, ale nie powinniśmy próbować konkurować z Tajwanem czy Koreą w budowie najnowocześniejszych fabryk. To wymaga ogromnych inwestycji i wielu lat doświadczeń.

Lepiej skupić się na obszarach, w których możemy być naprawdę dobrzy i które będą napędzać rozwój całego deep tech – półprzewodników, AI i technologii kwantowych. Te trzy obszary są od siebie coraz bardziej zależne.

Rozwój AI i komputerów kwantowych będzie wymagał coraz bardziej zaawansowanych układów, dlatego warto patrzeć na nie jako element jednego ekosystemu.

Po spotkaniu w CEZAMAT utwierdziłem się w przekonaniu, że nie brakuje nam ani dobrych naukowców, ani nowoczesnych laboratoriów. Patrzę na to również z perspektywy osoby, która pracowała zarówno naukowo, jak i w biznesie. Mam wrażenie, że oba światy nadal funkcjonują trochę obok siebie. Na uczelniach wciąż najważniejsze są publikacje i granty, a znacznie rzadziej współpraca z przemysłem czy komercjalizacja wyników badań. Jeśli chcemy budować silny sektor deep tech, to właśnie tutaj widzę jedną z największych szans na poprawę.

Rola państwa powinna polegać przede wszystkim na stworzeniu stabilnych warunków do rozwoju, wspieraniu badań oraz zachęcaniu do współpracy nauki z biznesem. Natomiast o sukcesie zdecydują przedsiębiorcy i inwestorzy, którzy będą potrafili przekuć polskie kompetencje naukowe w produkty konkurujące na światowych rynkach.

Dla mnie to właśnie jest prawdziwa suwerenność technologiczna – nie produkowanie wszystkiego samodzielnie, ale rozwijanie własnych kompetencji, technologii i firm, które będą liczącymi się graczami w globalnym łańcuchu wartości.

Wróć na górę strony